Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
30 postów 12304 komentarze

Upadek mitu „transformacji ustrojowej” w Polsce (cz.1)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czym były przemiany polityczne i gospodarcze w latach 1989-2018? Mimo upływu blisko trzydziestu lat, jasnej odpowiedzi nie mamy.

 

Prof. dr hab. Artur Śliwiński, ekonomista. Fot. EEM
 
 
Zainteresowanie specyfiką przemian politycznych i gospodarczych zostało z premedytacją przesterowane na zainteresowanie doraźnymi, pozbawionymi znaczenia bieżącymi „wydarzeniami politycznymi” (spektaklem pozorowanej walki politycznej) oraz na wystawianie nowych i degradowanie starych kreatur – „wybitnych postaci” życia politycznego. Nazywamy to nieprzypadkowo „tańcem chochołów”. 
Faktycznie upadek mitu „transformacji ustrojowej” w Polsce nastąpił późną jesienią 2018 roku, co jednak nie zostało przez wszystkich zauważone i zrozumiane. Do opinii publicznej dotarły szczątkowe wiadomości, że „transformacja ustrojowa” była jednak Wielkim Oszustwem, lecz to nie sprawiło na otępiałej opinii publicznej wrażania.
 
 Społeczeństwo polskie zostało przyzwyczajone do utrwalonego systemu „sprawowania władzy”, której jakoby przywilejem jest oszukiwanie i okradanie społeczeństwa. Nie należy się dziwić, że stopniowo doszło do skrajnej demoralizacji władzy politycznej. Nikt jednak nie pytał, skąd się ta władza wzięła? Czy fałszywe zapewnienia, że działa „demokratyczne państwo prawa” wystarczają do wyjaśnienia tej kwestii? Czym jest demokracja, w której podejmowane są działania szkodliwe dla narodu? 
Na pytanie o pochodzenie władzy politycznej nie można rzetelnie odpowiedzieć bez uwzględnienia dwóch wymogów. 

Po pierwsze, konieczne jest prześledzenie historii powstania i umacniania się władzy politycznej (partii politycznych, wpływów zewnętrznych, gromadzenia niezbędnych do sprawowania władzy zasobów i środków technicznych etc.).
 
Czyli chodzi o gruntowne poznanie historii politycznej i gospodarczej nie tylko ostatnich trzydziestu lat, lecz znacznie wcześniejszej (gdyż „transformacja ustrojowa” nie rozpoczęła się dopiero w 1989 roku). 
 
Nie należało oczekiwać, że władza uruchomi źródła finansowania takiego przedsięwzięcia badawczego, które byłoby dla niej niebezpieczne (zamiast zasilania funduszy na promocję jej pozytywnego wizerunku). Nie należało się łudzić, że osoby zainteresowane odkryciem mrocznej historii władzy politycznej mają dostateczne możliwości finansowe, siły i odwagę, aby szybko uporać się z tym zadaniem.
 
System polityczny został tak zorganizowany, aby władze mogły skutecznie dławić policyjnie i finansowo wszelkie próby odkrywania prawdziwych kart współczesnej historii. Zatem nie należy się dziwić, że  przestrzeń publiczną zdominowały dywagacje, podejrzenia i insynuacje.

To bardzo zahamowało i opóźniło poznanie rzeczywistego stanu rzeczy. Jednak nawet jeśli opinia publiczna jest obezwładniona i skutecznie ogłupiona, sprawy się nie kończą. Życie toczy się w kierunku rozstrzygnięcia, które wynika z przebiegu dotychczasowych procesów politycznych i gospodarczych. Życie jest czynnikiem aktywnym nawet wtedy, gdy opinia publiczna jest uśpiona. 

Tę kwestię należy postawić jasno i brutalnie. Tak funkcjonująca władza polityczna, jak w ubiegłych dziesięcioleciach w Polsce (i nie tylko) jest tkanką pasożytniczą. Relacje występujące między tkanką pasożytniczą i żywicielem w pełni odnoszą się do stosunków polityczno-gospodarczych w Polsce. Wielu politykom takie postawienie sprawy może się nie podobać, lecz to nie ma znaczenia. Mówimy o fakcie bezspornym.        
Cd.poniżej w komentarzach

KOMENTARZE

  • CD.
    Po drugie, konieczne jest ujawnienie faktycznych beneficjentów „transformacji ustrojowej”, którym służy obecna władza polityczna. Nie można ad hoc przyjmować, że władza służy narodowi.
    Wiara, że władza polityczna jest emanacją interesów narodowych była w Polsce: naiwna, niezgodna z faktami, ślepa i ostatecznie głupia (aż w końcu prysły wszelkie złudzenia).

    Okazało się to momentem krytycznym dla systemu politycznego. Wtedy pytanie ponawiane przez rozgoryczonych ludzi „jak tu żyć?” zostało uzupełnione równie przykrym pytaniem rozgoryczonych i poniżonych polityków „jak tu rządzić ?”.
    Wcześniej, czy później, musiało dojść do kompromitacji władzy politycznej i podjęcia radykalnej próby „zmiany kursu” przez jej sterników. Nasze rozważania muszą więc być uzupełnione o dodatkowy wątek: na czym polega owa „zmiana kursu”?

    Czy próba tej zmiany zakończy się kolejnym Wielkim Oszustwem, a może przeciwnie – otwarciem możliwości rozwoju Polski, a przynajmniej chwilowym oddechem?

    „Transformacja ustrojowa” nie była skierowana na rozwój Polski, o czym wszyscy powinny wiedzieć, lecz służyła celom zewnętrznym; dominacji światowej oligarchii finansowej.

    Tylko idiota może sądzić, że rozwój społeczno-gospodarczy kraju możliwy jest bez suwerenności politycznej i ekonomicznej. Tej suwerenności Polska nie odzyskała.
    Kilka znanych epizodów z 2018 roku, ukazujących bezwzględną, cyniczną i nieukrywaną ingerencję w sprawy polskie ze strony Izraela (w kwestii IPN), Stanów Zjednoczonych (w kwestii ustawy 447, repolonizacji mediów etc.), Komisji Europejskiej (w kwestii sądownictwa), spowodowało ostateczne zdemontowanie mocno popękanej fasady rzekomej suwerenności.
    Tylko tenże idiota może sądzić, że Polska jest krajem suwerennym.
  • Cd.
    Skoro „transformacja ustrojowa” jest mitem, pozytywny stosunek do owej „ transformacji” jest poważnym problemem dla władzy politycznej. Odrzucenie pozytywnej oceny „transformacji” (łącznie z całym bagażem przestępczej „prywatyzacji”) nie jest dla niej dobrym rozwiązaniem.

    Pociągałoby za sobą rozlanie się nagromadzonych przez trzydzieści lat brudów; rozliczenie beneficjentów przestępczej prywatyzacji, włączenia do polityki faktycznych reprezentantów narodu i wiele innych bardzo niebezpiecznych dla władzy następstw.

    O czym ludzie władzy najlepiej wiedzą i dlatego solidarnie zwierają szeregi. Trzymanie się pozytywnej oceny „transformacji” zakrawa z kolei na skrajną obłudę lub całkowity brak kontaktu z rzeczywistością. Można jeszcze lawirować (co się właśnie dzieje), ale nie na długo.

    Czym był mit „transformacji ustrojowej”?
    Mamy rzadką okazję, aby bliżej poznać mit transformacji ustrojowej. Niech na początek wystarczy, że odwołamy się do najbardziej rozpowszechnionego pojęcia „transformacji ustrojowej” jako przejścia od gospodarki planowej do gospodarki wolnorynkowej. Podejrzewamy, że nadal wielu Polaków uważa, że dokonywano właśnie takiego przejścia, a nie sądzi, że dokonano manipulacji.


    Najpierw kilka banalnych zastrzeżeń. Otóż zarówno gospodarka planowa, jak też gospodarka rynkowa nie są i być nie mogą podstawą ustroju społeczno-gospodarczego; raczej z ustrojem politycznym i społeczno-gospodarczym mają niewiele wspólnego.

    Poważne zagadnienie kształtowania pożądanego ustroju społeczno-gospodarczego w ogóle nie było brane pod uwagę. Wolno zatem zapytać, co działo się z ustrojem społeczno- gospodarczym w Polsce przez niemal trzydzieści lat?

    Władze polityczne nie stawiały sobie tego pytania. Lecz, niestety, również naukowcy, ekonomiści, politycy, prawnicy, itp. niewiele potrafili powiedzieć na ten temat. Jest to pierwszy, wymagający rozpatrzenia problem.

    Miało miejsce nadużycie pojęcia „transformacji ustrojowej” do promowania przemian, które nie miały jasno sprecyzowanej koncepcji zmian instytucjonalnych.
  • C.d.
    Z perspektywy współczesnej historii gospodarczej wiemy już dostatecznie dobrze, że nie było to nadużycie przypadkowe lub wynikające z braku dostatecznej wiedzy.

    Tworzenie i podtrzymywanie mitu ”transformacji ustrojowej”, spotkało się z ostrą, lecz na ogół lekceważoną i odrzucaną, krytyką ze strony nielicznych ekonomistów (różnej orientacji politycznej: od liberałów do marksistów).

    Sygnalizowanej krytyce należałoby poświęcić odrębne rozważania, gdyż nie zawsze była przekonywująca i bezinteresowna. Natomiast znacznie szersza i bardziej „przemawiająca do ogółu” była krytyka tzw. prywatyzacji (również nie zawsze trafna i obiektywna). Tzw. prywatyzacja nie jest fundamentem budowy „ gospodarki rynkowej” , chociaż może się tak wydawać wielu osobom słabo zorientowanym w sprawach ekonomicznych.

    Tym bardziej nie jest ona zagadnieniem ustrojowym. Jest po prostu jednym z aspektów realizowanej w ostatnich trzydziestu kilku latach (w różnych formach i z różnym natężeniem) polityki gospodarczej, a ściślej biorąc – zabójczej dla narodu dystrybucji majątku narodowego. Takie proste uporządkowanie kwestii pojęciowych jest potrzebne dlatego, aby oczyścić pole dyskusji z propagandowo-politycznych śmieci. Musi być jasne, że tzw. prywatyzacja nie była fragmentem zorientowanej na rozwój Polski polityki gospodarczej. Była realizowana zamiast takiej polityki.

    Co nie znaczy, że wskutek wielu zabiegów prawnych, administracyjnych i personalnych nie wpływała na kształt ustroju społeczno-gospodarczego. Należałoby wyjaśnić, jaki to był wpływ.
    Podobnie było z wejściem Polski do Unii Europejskiej.

    W świetle dostępnych danych, nie było ono podyktowane wzmocnieniem szans rozwoju Polski (chociaż wielu pro unijnych polityków na to stawiało). I w tym przypadku mamy do czynienia z polityką, która wycisnęła silne piętno na ustroju społeczno-gospodarczym. Także należałoby dokładnie wyjaśnić, jaki to był wpływ.
    Powyższe uwagi mają na celu ukazanie braku lub powierzchowności w popularnym podejściu do niezwykle ważnych – fundamentalnych przecież – zagadnień ustrojowych. Wiele rzeczy zostało raczej zagmatwanych, aniżeli wyjaśnionych.
  • BENEFICJENCI transformacji.Chodzi o kilkanaście amerykańskich funduszy inwestycyjnych, wyspecjalizowanych w „inwestowaniu
    (raczej w agresywnym przejmowaniu kapitału) w krajach Europy Środowo-Wschodniej, w tym również w Polsce.

    ===========================================
    Kolejnym ważnym zagadnieniem, które zostało celowo zagmatwane, jest identyfikacja beneficjentów tzw. prywatyzacji oraz korzyści z uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej.

    Z pewnością beneficjentem obydwu „kierunków strategicznych” (tak oficjalnie prezentowano kolejno prywatyzację, a następnie akces do UE) nie było polskie społeczeństwo, a nawet jakaś szersza warstwa społeczna (np. polscy przedsiębiorcy, robotnicy, czy rolnicy).


    Równolegle do potrzeby identyfikacji beneficjentów realizowanej w latach 1989 -2018 polityki gospodarczej, pojawia się potrzeba określenia tych, którzy stali się jej ofiarami. Twierdzenie, że ofiarą było całe polskie społeczeństwo jest zbyt ogólne, aby można się było z nim zgodzić.


    Podstawowy fakt, dobrze udokumentowany i niemożliwy do podważenia dotyczy głównych beneficjentów tzw. prywatyzacji.



    Są to amerykańskie fundusze inwestycyjne i banki światowe. Stwierdzenie to dla wielu „znawców” przemian ustrojowych w Polsce może być szokujące, gdyż rozbija w pył ich przekonanie, że dzięki wolnemu rynkowi kapitałowemu i konkurencji beneficjentami prywatyzacji byli inwestorzy z wieku krajów – „od Kataru do Japonii”.

    W oczy rzuca się niesolidność takiej neoliberalnej oceny rzeczywistości. Istotnie, firmy inwestujące w „prywatyzowany” majątek narodowy mają siedziby w wielu krajach (tylko pod tym względem zasługują na ogólne miano firm zagranicznych). Jednak w większości są one własnością funduszy inwestycyjnych lub należą do globalnej sieci bankowej.

    Trzeba wyzwolić się z fałszywych wyobrażeń, jakoby między poszczególnymi firmami kontrolowanymi przez wielki kapitał niepodzielnie panowała zasada konkurencji rynkowej.

    Chodzi o kilkanaście amerykańskich funduszy inwestycyjnych, wyspecjalizowanych w „inwestowaniu” (raczej w agresywnym przejmowaniu kapitału) w krajach Europy Środowo-Wschodniej, w tym również w Polsce.

    W naszym kraju od 1990 roku fundusze te „pracowały pełną parą”, korzystając z zasłony dymnej w postaci wolnego „rynku kapitałowego” i skorumpowanych zagranicznych firm audytorskich (oceniających korzyści z prywatyzacji).

    Fakty te uzupełnia kłócąca się z powszechnym, lecz skrajnie naiwnym wyobrażeniem o konkurencji wolnorynkowej obserwacja, iż wspomniane fundusze i banki są zorganizowane w hierarchiczny system zarządzania kapitałem, tj. w globalną sieć finansową.


    Jest to dlatego bardzo ważne, że pozbawia złudzenia, że są to tylko „mocniejsi” beneficjenci tzw. prywatyzacji, a nie zorganizowana ekspansja światowej oligarchii finansowej. Zatrzymanie się na stwierdzeniu, że tylko „między innymi” w tzw. prywatyzacji uczestniczyły amerykańskie banki i fundusze inwestycyjne, gwarantuje znalezienie się w nierealnym świecie.

    Mit wolnej konkurencji osłania mit „transformacji ustrojowej”.

    Prof. dr hab. Artur Śliwiński
  • Kto i dlaczego gnębi Polaków ?
    żydoekonomia czy żydopolityka ?
    "Papua-Nowa Gwinea jest państwem wielokrotnie biedniejszym od Polski. Mimo to kwota wolna od podatku została tam od początku tego roku podniesiona do wysokości 12,5 tys. kin, co stanowi równowartość ok. 15,3 tys. zł. Przypomnijmy, że kwota wolna od podatku dla większości Polaków jest równa 3091 zł i ostatni raz była waloryzowana 12 lat temu. Efekt jest taki, że Polacy zaczynają płacić podatek PIT już od absurdalnie niskich dochodów, co jest ewenementem nie tylko w Europie, ale również na tle wielu państw tzw. trzeciego świata."

    http://niewygodne.info.pl/artykul9/04713-Kwota-wolna-w-Polsce-i-w-Papui-Nowej-Gwinei.htm
  • Bardzo znamienne jest to, że...
    "Do opinii publicznej dotarły szczątkowe wiadomości, że „transformacja ustrojowa” była jednak Wielkim Oszustwem, lecz to nie sprawiło na otępiałej opinii publicznej wrażania."

    Za Gomułki, gdy cukier zdrożał z 8zł na 8,50, to ludzie wyszli na ulice. Teraz ukradli nam cały majątek, ale... kogo to obchodzi.

    Myślę, że jedynym wytłumaczeniem tej całej afery jest fakt hipnotyzowania ludzi poprzez przekazy podprogowe w mediach.
    Skoro jeszcze przed II wojną w Ameryce, właściciel kina by zwiększyć obroty w kinowym barze wstawiał w taśmy filmów po jednej tylko klatce słonego kawioru, co od razu znacznie podniosło mu obroty, to nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak przez te całe lata została udoskonalona technika przekazów podprogowych.

    Nie widzę innego wytłumaczenia tego otępienia Polaków (i nie tylko Polaków).
  • @provincjal 09 20:26:06
    Polacy nie mogą rozwinąc swoich biznesów, bo w swojej masie zagroziłoby to korporacjom.
    Jeden Hipermarket wytępia ok 400 polskich małych sklepów. Jeżeli te sklepy padną (a już dawno padły), to za nimi padają mniejsze lub większe hurtownie i takie same zakłady wytwórcze.
    Jeżeli oni wszyscy razem padną, to za nimi padają małe zakłady budowlane, instalacyjne, reklamiarskie itd, które pracowały dla tych poprzednich i dla siebie.
    Jeżeli ci wszyscy padną, to za nimi padają np średnio kosztowne pensjonaty, ośrodki wczasowe w których ci wszyscy wypoczywali... itd, itp w ten to właśnie sposób, ten cały łańcuch polskiej indywidualnej gospodarki został zniszczony.
  • @provincjal 09 20:26:06
    Najtragiczniejsze jest to , że ograbienie prywatyzacją dopiero rozpoczęło proces łupienia nas!!
    Ten proces trwa nieustannie,przez drenaż społeczeństwa,niskie płace, niskie emerytury, niska kwota wolna od podatku, przeogromne koszty pracy.
    Doszło jeszcze drenowanie budżetu na konto Ukrainy, "opłaty" na uchodźców i imigrantów zarobkowych/na 3 mln Ukraińców podatki i ZUS oraz NFZ płaci tylko 410 tysięcy/.
    I zadłużenie kraju...
  • Prof. Artur Śliwiński: Polska znajduje się w pułapce zadłużeni
    http://www.polishclub.org/2016/07/25/prof-artur-sliwinski-polska-znajduje-sie-pulapce-zadluzenia/
  • @Jan Paweł 20:26:39
    Polacy złaknieni "zachodniego" życia, zachłysnęli się "dobrobytem". Możliwością wyjazdu na zmywak i nie tylko bo wyjechali też lekarze, inżynierowie, choć niektórzy bardzo dobrze wykształceni za pieniądze całego społeczeństwa,parowali na budowach, czy przy pracach któzych nie chcieli tubylcy.
    Ale wymarzony zachód to nie tylko szeleszczące dolarki i funty.Z nim przyszła do Polski też, również cała gama "rozrywek".Narkotyki,dopalacze, dostępne wszędzie porno i prostytucja,pogarda dla niezaradnych, bezdomność, bezrobocie, korupcja itp.
    I ludzie nie przygotowani na pewne zjawiska społeczne , płacili za to depresją, samobójstwami, obniżeniem wrażliwości społecznej i empatii.Z młodzieżą i nastolatkami włącznie!
    Nie ma niestety dnia od lat bez info na ten temat.
  • Wystarczy tupnąć na polskie ?/ władze.zaraz zmienią zdanie! na kazdy temat!!
    https://t.co/2KHYMTsvE1

    Rolnicy wychodzą na ulice, a rząd … przywraca import świń z Litwy.Sty 29, 2019, 18:06490
    W czasie kiedy polscy rolnicy organizują wielkie protesty i “powstanie chłopskie”, rząd zdaje się tym nie przejmować i z powrotem przywraca import trzody chlewnej z Litwy i Ukrainy do naszego kraju. Tak ogłosił komunikat litewskiego resortu rolnictwa. Zakaz sprowadzania wieprzowiny z Litwy obowiązywał od połowy grudnia i dotyczył tzw. stref czerwonych afrykańskiego pomoru świń (ASF).


    – Jeszcze wczoraj w Brukseli spotkałem się i rozmawiałem z polskim ministrem rolnictwa, a dziś otrzymaliśmy pisemne powiadomienie głównego weterynarza Polski o odwołaniu zakazu – tak brzmi komunikat cytujący ministra rolnictwa Litwy Giedriusa Surplysa. Ponadto, członek rządu w Wilnie stwierdził, że “konstruktywny dialog pomógł osiągnąć porozumienie i wznowić handel”.

    Zakaz importu świń z Litwy wprowadził w połowie grudnia minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski po protestach polskich rolników. Decyzja ta wywołała protest strony litewskiej, która uznała ją za niezgodną z prawem unijnym i zagroziła odwołaniem się do Komisji Europejskiej.

    W zeszłym tygodniu podczas spotkania ministrów rolnictwa Polski i Litwy, na którym dodatkowo był obecny pochodzący z Litwy komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis postanowiono o przywróceniu handlu żywymi świniami.
    cd w art.
    ==========================================
    Polska ponownie po tupnięciu Litwy....sprowadza wieprzowinę ze strefy zarażonej ASF na Litwie.
    Polskim rolnikom ,wybito zdrowe stada BEZ badań weterynaryjnych!!
    Likwidacja nie koszer mięska????dziki itp.
  • @provincjal 09 20:26:06
    Porównywanie Polski do Papui-Nowej Gwinea to po prostu czysta kpina.
    Kogo obchodzi to terytorium, jakie ma bogactwa albo strategiczne położenie?
  • @trojanka 20:47:37
    Niestety, taki los zgotowaliśmy naszym młodym pokoleniom.
  • Spróbujmy na początek ustalić znaczenie terminów
    .
    A więc, co to jest państwo ?

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Panstwo

    Ustalmy też znaczenie mocarstwowe naszego kraju:

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/#Polska

    w relacji do innego mocarstwa, które zresztą akutualnie zmienia swą funkcję.
  • Kiedy Sejmowa komisja śledcza ds. restrukturyzacji i prywatyzacji polskiego przemysłu, praw do utworów muzycznych, literatury
    sztuki??
    https://twitter.com/Robert_Kogga

    Kiedy Sejmowa komisja śledcza ds. restrukturyzacji i prywatyzacji polskiego przemysłu, praw do utworów muzycznych, literatury i sztuki?

    ds. ścigania i rozliczenia przestępców którzy doprowadzili do wyniszczenia gospodarczego i kulturalnego kraju, czwartego rozbioru Polski?
  • #Polska Zmiana Krzysztof Tytko: Zagrożenia wynikające z polityki surowcowej i energetycznej Polski.
    https://youtu.be/UBqEhiaVgxI
  • @35stan 21:07:51
    prosze pana, kazdy kraj ma strategiczne polozenie w zaleznosci od tego kto jaki widzi w tym kraju (lub w poblizu) interes...akurat Papua Nowa Gwinea moze okazac sie bogatsza w surowce od Polski niz sie to nam wydaje...ale to my Polacy mamy to we krwi, ze gdy nie slyszymy Niemcy! Francja! Wlk Brytania! itp to reszte traktujemy z pogarda i kpina...od wielu lat mieszkam w Peru, co nauczylo mnie wiele pokory. Peru to bardzo biedny a zarazem obrzydliwie bogaty kraj...
    pozdrawiam
  • 5*
    DK
  • @35stan 21:07:51
    Zgodnie z pańskim "rozumowaniem", co nas obchodzą "czarni" z Gwinei, a może to właśnie ludzie są bogactwem Gwinei, bo "W Gwinei znajduje się 30% wszystkich światowych złóż boksytów, a kraj jest drugim eksporterem tego surowca. Inne surowce to rudy żelaza, tytanu, niklu, diamenty i złoto, których eksploatacja jest rozwijana."
    A i położenie jest strategiczne.
    Masz pan rację, położenie Polski to czysta kpina, kpina bo nie wykorzystujemy naszego położenia w europie, a dlaczego spytałby się dociekliwy Gwinejczyk, czy w Polsce mieszkają sami żydzi ?
  • Dobry tekst
    Fundusze, banki .. w czyich są rękach...
    ... ja te ręce nazywam globalną mafią żydowską.

    Ta mafia najzwyczajniej podbiła Polskę przy pomocy solidaruchów czyli pożytecznych idiotów oraz zdrajców oraz KK z JPII na czele.
    Pożyteczni idioci zostali z ręką w nocniku, a zdrajcy rządzą Polską w interesie globalnej mafii... KK doi z Narodu Polskiego swoje za kolaborację z mafią.
  • @
    Wiem o tym wszystkim, a pewnie i sporo więcej.

    I co z tego?
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:37:17
    Ci co nie wiedzą,a są tacy... to się dowiedzą!!A ci co wiedzą ,niech kombinują CO z TYM fantem można jeszcze zrobić i jak!!
  • @Oscar 08:07:54
    Co do mafii zgoda Oskar, właściwie od początku założyli sobie plan.Przejąć finanse w każdym kraju ,banki centralne, emisję pieniądza.Zaczęli od Wieży Babel czyli USA, gdzie była zbieranina wszystkich narodów,Polaków, Włochów,Hindusów,Chińczyków,Rosjan.Ale również ich dobrych cech jak pracowitość /Polacy/ zdolności naukowe i twórcze /też m.in.Polacy/,Tym przejściem finansów załatwili właściwie wszystkie kraje, oprócz tych które atakują obecnie, w tym celu.
    Przejęli tez zasady mafijne/zabójstwo Kennedyego, MLKinga itp/
    Poza tym idą bezwzględnie do celu, bez żadnej moralności np. operacja Paperclip, czyli jak są użyteczni naziści, to bierzemy nazistów, jak banderowcy bierzemy banderowców,niewolnictwo, kolnie/i drenaż mózgów z całego świata.
    Natomiast co do Twojego zafiksowania Kościołem,Oskarku, to mam niejasne wrażenie że Bóg Cię lubi, i chce się Tobą zakumplować....on lubi zakapiorów.
    Kościół to ludzie, też zwykli , prości, którzy mają pragnienie Boga i kontaktu z Nim., wsparcia od Niego.
    Na pewno nie służą mu/Kościołowi/ ,a przede wszystkim Bogu wszelkie afery kościelne,i tu mam żal do hierarchów za niewłaściwa reakację np. na pedofilię.
    Zapewniam Cię, że jest sporo naprawdę oddanych księży z powołania, robiących dobrą robotę w ogródku Pana Boga!
    Ci, którzy sieją chwasty w tym ogródku,nie mają nic wspólnego z Bogiem, to dywersanci nie robotnicy Boga.... i otrzymają swoją zapłatę,.
    Chcesz poznać trochę Boga , to popatrz na swoją rękę,oko, albo na swoje dziecko /jeżeli masz/.To robota tego Gościa z góry, potrafisz tak, komórka do komórki????.Twoja robota .... częściowo.
    Chcesz Go trochę poznać?, to pogadaj z NIm, szczerze powiedz MU co Cię wkurza, cieszy,czego od Niego chcesz.Jak to będzie naprawdę szczere ..odpowie Ci.
    Kiedyś i tak przed Nim staniesz, po co ma Ci być goopio, że gadasz z Gościem pierwszy raz.
    Naprawdę nie wiem, co Bóg widzi w takich chooliganach jak Ty.
    Pozdrawiam.
  • @trojanka 09:17:03
    Pytania zbyt późne.
    Nikt jednak nie pytał, skąd się ta władza wzięła?
    Czy fałszywe zapewnienia, że działa „demokratyczne państwo prawa” wystarczają do wyjaśnienia tej kwestii?
    Czym jest demokracja, w której podejmowane są działania szkodliwe dla narodu?

    Matematyka prosto wyjaśnia.
    Demokracja posiada prawdziwą równowagę, jak każda jej jednostka.
    Liczby nieparzyste nie mają równowagi.
    Trójpodział władzy nie reprezentuje systemu demokracji.
  • Bardzo dobre opracowanie.
    Ale i tu wartują zamulacze rzeczywistości sądząc po ocenach.
  • @Oscar 08:07:54
    5+
  • @trojanka
    Szkoła Liderów Cioci Magdalenki. Transformacja ma same dobre strony, co przyznają wcale nie tylko profesorowie od tzw. ekonomii, ale każdy, kto nie zawistnik albo inny faszysta.

    http://ewaryst-fedorowicz.szkolanawigatorow.pl/szkoa-liderow-cioci-magdalenki
  • „Podstawowy fakt, dobrze udokumentowany i niemożliwy do podważenia dotyczy głównych beneficjentów tzw. prywatyzacji."
    "Są to amerykańskie fundusze inwestycyjne i banki światowe.” - prof. A.Śliwiński


    A więc odpowiedź na pytanie stawiane przez autora na początku artykułu, „czym były przemiany polityczne i gospodarcze w latach 1989-2018?”, jest doskonale znana i udokumentowana. Jeśli jeszcze dodamy równie dobrze udokumentowany fakt, że dominującą rolę w świecie finansów odgrywa żydowska, syjonistyczna finansjera żydowsko-anglosaskiego imperializmu i światowego terroryzmu, to wiedza o tym, kim jest okupant naszego kraju (i wielu innych państw europejskich, afrykańskich, amerykańskich) będzie pełna.

    Dzisiaj możemy obserwować wściekłe zabiegi tej zbrodniczej hydry zmierzające do obalenia legalnych rządów Wenezueli i zawładnięcia jej bogactw naturalnych. Myślący Czytelnik bez trudu dostrzeże oczywiste analogie między sytuacją polityczną współczesnej Wenezueli i Polski lat 1980.
  • @trojanka
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/01/georgette_mosbacher_nczas.jpg


    Ambasador Mosbacher żąda archiwów IPN dla Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie? „Padają groźby, że nie powstanie Fort Trump, jeśli pewna pula archiwów nie zostanie przekazana do USA”. Ambasador USA, Georgette Mosbacher, żąda dostępu do archiwów IPN. Ma się spotkać w tej sprawie z Jarosławem Szarkiem, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Grozi, że w przypadku odmowy „Fort Trump” nie powstanie. Ambasador Mosbacher chce aby pełny dostęp do archiwów Instytutu Pamięci Narodowej otrzymali przedstawiciele Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Padają też jednak słowa o „przekazaniu” części zbiorów IPN. Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu podjęło wczoraj uchwałę, z której wynika, iż kierownictwo IPN chce wyrazić na to zgodę.


    http://nczas.com/wp-content/uploads/2019/01/uchwa%C5%82a-IPN.jpg

    Informację ujawnił dziennikarz Polskiego Radia Rafał Dudkiewicz. Z wizytą do Prezesa IPN wybiera się się Pani Ambasador USA Georgette’a Mosbacher. Chce rozmawiać o archiwach. Padają groźby, że nie powstanie Fort Trump, jeśli pewna pula archiwów nie zostanie przekazana do USA. Więcej o tym w najbliższym. Jak twierdzi, że szczegóły tej sprawy zostaną ujawnione w poniedziałkowym wydaniu programu „Warto rozmawiać”. Twierdzi też, że największym problemem jest aneks do obecnie obowiązującej umowy jakiego domaga się ambasador Mosbacher. Żeby można było sfałszować historię, Padają też jednak słowa o „przekazaniu” części zbiorów IPN. Brak dowodów łatwiej kogoś oskarżać ustawa (447).

    https://nczas.com/2019/01/30/ambasador-mosbacher-zada-archiwow-ipn-dla-muzeum-holocaustu-w-waszyngtonie-padaja-grozby-ze-nie-powstanie-fort-trump-jesli-pewna-pula-archiwow-nie-zostanie-przekazana-do-usa/


    Ps...Oj będzie sromotnie w wyborach. Ta pani jest szantażystką, Najpóźniej jutro, powinna opuścić nasz kraj na zawsze. Ale tak się dzieje w normalnych państwach, a tu chuj dupa i kamieni…kupa! Chcą na nowo napisać historię NASZYCH! ziem i tak zmanipulować dokumentami, że za chwilę będą udowadniać, że to my jesteśmy gośćmi w ich "kraju"!? To oszuści od zawsze i na oszustwie zawsze bazowali! Nie tak dawno był art. że niby im ciasno w ich Izraelu, to szukają "poszerzenia" swojego państwa dla swoich!? Chcą pewnie tych wszystkich dokumentów które ukazują żydów w złym świetle jako morderców Polaków. Takie niewygodne fakty mogły by być przeszkodą w dojeniu kasy przez przedsiębiorstwo holokaust, no bo jak biedni żydzi i mordercy. Kiedyś prof. Kulesza "wypożyczył" 40 000 oryginałów fotografii o zbrodniach niemieckim Niemcom, do dziś nie oddali. Może to Amerykanie by przekazali kopie archiwalne AK, Rządu Emigracyjnego , raportów Karskiego i Nowaka Jeziorańskiego, śmierci gen. Sikorskiego, Wieniawy Dlugoszowskiego, mordu KATYŃSKIEGO, tajne dokumenty z Konferencji w Teheranie i Jałcie…itd itd itd.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829