Konflikt w LOT się zaognia. Związkowcy żądają dymisji prezesa. Związki mówią nawet o 80 osobach.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych apeluje do premiera Morawieckiego o dymisję prezesa LOT Rafała Milczarskiego.
W spółce LOT nadal jest gorąco. Nie chodzi już tylko o sposób zatrudniania i wynagradzania. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych apeluje do premiera Morawieckiego o dymisję prezesa LOT Rafała Milczarskiego. Zdaniem związkowców taki krok rozwiąże wszystkie problemy - informuje Money.pl.
- Proszę również o podjęcie pilnych działań, mających na celu likwidację nieetatowych umów w branży lotniczej oraz wprowadzenie regulaminów wynagrodzeń. Ze względu na prawdopodobieństwo prowadzenia przez zarząd firmy nielegalnych działań, które są groźne dla pracowników i pasażerów, a co się z tym wiąże bezpieczeństwa publicznego, apeluję też o interwencję prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - apeluje Piotr Szumlewicz, szef struktur mazowieckich OPZZ.
Adrian Kubicki, rzecznik LOT w rozmowie z serwisem Money.pl podkreślił, że pismo związkowców jest pełne przekłamań i nie ma nic wspólnego z sytuacją w spółce.
Zdjęcie ze strony:radio.eska.pl
Przypomnijmy - osią sporu między związkami zawodowymi w LOT a władzami spółki jest wypowiedziany w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. LOT wówczas stanął na krawędzi bankructwa i musiał przeprowadzić restrukturyzację. Spółka otrzymała pomoc publiczną, którą notyfikowała Komisja Europejska. Stare zasady dotyczące wynagrodzeń zostały zastąpione nowymi, ramowymi - zdaniem związków - mniej korzystnymi dla pracowników. Obecnie płace zależą m.in. od wylatanych godzin. Związki zawodowe krytykują też władze spółki, że nowi pracownicy, np. stewardesy nie są zatrudniani na umowy o pracę, tylko na umowy cywilnoprawne lub prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.
 
Konflikt w PLL LOT osiągnął apogeum, jak pisaliśmy w INN:Poland. Zaledwie kilka dni temu zarząd naszego narodowego przewoźnika zażądał od firmowych związków zawodowych 1,75 mln zł odszkodowania za zapowiadany w poprzednich miesiącach strajk, który nie doszedł do skutku.
W październiku ubiegłego roku Sąd Najwyższy stwierdził, że pracodawca, czyli LOT miał prawo wypowiedzieć regulamin wynagradzania.

https://www.pulshr.pl/zwiazki-zawodowe/konflikt-w-lot-sie-zaognia-zwiazkowcy-zadaja-dymisji-prezesa,53644.html

https://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzaniep/artykul/strajk-w-lot-prezes-zwolnil-67-osob-zwiazki,93,0,2419293.html

Do trzech razy sztuka

Szefowie LOT-u zgarnęli 2,5 mln zł nagród

https://koduj24.pl/szefowie-lot-u-zgarneli-25-mln-zl-nagrod/

https://wiadomosci.wp.pl/lot-ujawnia-wysokosc-premii-dla-zarzadu-wynagradzanie-managerow-jest-standardowa-i-dobra-praktyka-6234491350144641a

Jak zwykle ciekawe komentarze pod artykułem.

 

PS.

Nooo, ale pod takim patronatem na pewno wszystko ułoży się znakomicie! Będzie powód do kolejnej pysznej kolacyjki!!
 
No chyba, że będą skoki przez płotek i styropian!
Gdyż jak powiedział dzisiaj rano szef Lot-u!!NIE wolno narażać firmy na straty!
 
 

https://www.salon24.pl/u/beta/867370,glinski-daniels-lot-i-singapur

https://twitter.com/mrjonnydaniels/status/990942376276488192

http://www.bibula.com/?p=102503

 ttps://wolnemedia.net/do-trzech-razy-sztuka-2/ 

18 października o 5:00 ma się rozpocząć strajk, który wisi w powietrzu od wiosny bieżącego roku. Forma będzie klasyczna – pracownicy nie stawią się do pracy. Strajk ma być prowadzony, jak mówi przewodnicząca Monika Żelazik, do skutku.
Czego domagają się pracownicy LOT? Likwidacji aneksów do regulaminu wynagradzania, wprowadzonych osiem lat temu. Obecne zasady zmuszają ich do pracy bez względu na okoliczności, takie jak choroba. Każdy dzień absencji wiąże się z utratą części pensji. W efekcie członkowie personelu stawiają się w firmie z grypą, a piloci prowadzą maszyny, kiedy powinni leżeć w łóżkach. Związkowcy żądają również przywrócenia do pracy Moniki Żelazik, Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego, która w czerwcu została dyscyplinarnie zwolniona.
„Prezes Rafał Milczarski konsekwentnie odmawia przywrócenia do pracy Pani Moniki Żelazik, przewodniczącej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego, mimo iż Państwowa Inspekcja Pracy uznała, że zwolnienie jej odbyło się z naruszeniem przepisów prawa pracy. Sytuacja ta jest nie do zaakceptowania przez stronę społeczną i wymaga stosownej reakcji” – czytamy we wspólnym komunikacie Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych oraz Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego.
Jak na informacje o strajku zareagowało kierownictwo? Tak jak w analogicznych sytuacjach w maju i wrześniu, kiedy związkowcy również planowali strajk. Przedstawiciele zarządu zapewniają, że żadnego strajku nie będzie, bo referendum strajkowe, w którym pracownicy dali zielone światło na zaostrzenie protestu, według kierownictwa było nieważne. Adrian Kubicki, rzecznik PLL LOT, powiedział, że strajk „nie ma podstaw legalności”.
Autorstwo: Piotr Nowak
Zdjęcie: Małgorzata Kulbaczewska-Figat